2013/06/18

Wszystko traci swój kolor.

W życiu człowieka nadchodzi taki moment, w którym wszystko jest nijakie. Smutek tkwi w nas, dniami snujemy się i tak płyną one wolno jeden po drugim. Wszystko traci swój kolor, a świadomość, że powoli tracimy osobę, którą kochamy jeszcze bardziej nas dobija. Problem tkwi w tym, iż nie wiemy co zrobić. Jesteśmy bezsilni. Chcemy, ale nie możemy. Za dnia udajemy, że wszystko jest dobrze, wymuszamy uśmiech, zaś w nocy zwijamy się na łóżku jak małe niewinne dziecko i płaczemy. Słuchając jakiejkolwiek piosenki czujemy jak łzy spływają po policzkach, bo każda przypomina tą jedną osobę. Chodząc do szkoły przyjaciele nawet nie dostrzegają, że coś może być źle, ale to dobrze. Nie trzeba się tłumaczyć przynajmniej. Z drugiej strony nigdy nikogo nie ma, kiedy potrzebna jest chociażby rozmowa, czy też płakanie w ciszy. Największe zaufanie mamy jednak właśnie do tej jedynej osoby, która jest wszystkim i tu błędne koło się zamyka. Przydałby się przyjaciel, który pocieszy i wysłucha, szkoda tylko, że on nim jest. Wtedy jesteśmy zdani tylko na siebie.


Yesterday...
All my troubles seemed so far away;
Now it looks as though they're here to stay.
Oh, I believe in yesterday.

~ SoHipsta




14 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy blog. Tak samo jak blogerka. Widzę pokrewne dusze, bo Gerard Way + Jimi Hendrix na avatarze + Kiss. U mnie taki moment niestety trwa już grubo ponad kilka miesięcy..
    Jeśli znalazłabyś troszkę czasu, by skomentować mojego bloga to bardzo proszę, bo przecież sama wiesz jakie to jest ważne. Odwdzięczę się tym samym.
    http://modaprzemijastylpozostajex3.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo ciekawe wpisy, musisz być na prawdę ciekawą osobą. chyba zabiorę się do czytania od samego początku. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. No.. ten tego. Zatkało mnie. I tak jakby... ten... no nie wiem co powiedzieć. Bo ten wytwór jest cudowny Słów mi zabrakło. Tak wiernie oddajesz rzeczywistość, tak fantastycznie, że odechciewa się cokolwiek mówić, czy pisać. Bo w głowie jest tylko czytanie tego, co napisałaś.

    Ściskam gorąco z gulą w gardle. :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Boże te posty są cudowne *.* Takie prawdziwe.
    Widać że piszesz je z serca. Są geeeeenialne!
    Obserwujemy?
    http://optymistycznieee.blogspot.gr/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  5. Boże Święty, jeżeli istniejesz! To jest... to jest... Podobne odczucie jak po obejrzeniu "sali samobójców". Nie jestem w stanie nic powiedzieć... Twój blog idzie do zakładek i masz we mnie czytelnika!
    Hmm... Te ręce u góry przypominają mi moje własne ._. Jestem blada, chuda, tylko mam mniej włosów na rękach ;)
    Ni, ale tak poważnie: bardzo mi się tu podoba! Będę wpadać!
    Odwiedź też mnie: http://molikksiazkowy.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram, po czytaniu twoich opowiadań czuje się jakąś cholerną pustkę, aż chce się więcej. Nigdy nie przestawaj pisać!
      Obserwuje i zapraszam do mnie!
      http://bookiza.blogspot.com/

      Usuń
  6. Nigdy nie przestawaj !
    Psychika - mój ulubiony temat .
    Fajne uczucie czytając twojego bloga :D
    Sama jestem masochistką :P
    Zapraszam http://beyourself6969.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Posty są bardzo ciekawe i takie od serca. Mało jest blogów które właśnie tak wyglądają. Większość pisze dla popularności i wgl. U ciebie jest inaczej i to doceniam :)
    Obserwuje i będę wpadać ^^
    Zapraszam do mnie: http://storybelel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie napisane *-*
    Ja miałam taki moment w gimnazjum. ehh

    OdpowiedzUsuń
  9. Co poradzić, życie trudnym jest. Bywa cięzko ale zawsze po nocy jest dzień ...

    Zapraszam do mnie :

    the-blackest-rosee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. świetnie napisane... bardzo mi się podoba... jest w tym taki nastrój ktory wciągą, więc chyba się skuszę i przeczytam pozostałe notki ;)

    obserwuję i zapraszam do mnie ;)
    http://anuula.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. eh skąd ja to znam.. przez ostatnie kilka dni czułam się dokładnie tak samo. nawet nie umiałam powiedzieć co mi dokładnie jest.. humorek poprawiałam sobie robiąc kolczyka. +50 do szczęścia < 3

    http://runwaay.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń